Psychiatria - cyklofrenia
W rokowaniu w cyklofrenii duże znaczenie przypisuje się początkowi psychozy, sądzi się, że początek depresyjny zapowiada lepsze rokowanie, gdyż częściej spotyka się przebiegi jednoimiennie psychozy o obrazie depresyjnym niż maniakalnym. Dlatego początek maniakalny najczęściej jest zapowiedzią przebiegu naprzemiennego, znacznie cięższego niż przebieg jednoimienny. Stwierdzono zależność występowania rodzaju faz od pór roku: i tak fazy maniakalne spotykamy zdecydowanie częściej latem, a depresję jesienią i wiosna. Długość trwania faz jest bardzo różna i wynosi od kilku dni do kilku miesięcy, wyjątkowo do kilku lat. Średnio w życiu człowieka cierpiącego na cyklofrenię obserwuje się od 5 do 7 faz chorobowych. Charakterystyczne jest to, że wraz z wiekiem przebieg psychozy staje się nietypowy, fazy stają się dłuższe, cięższe, choć objawy psychopatologiczne wyrażone są mniej jaskrawo. Początek choroby może być nagły, pozornie bez uzasadnionej przyczyny, może się jednak ona ujawnić po przełomach biologicznych ustroju, takich jak menstruacja, poród, przełomy tarczycowe i inne, a nawet po przeżyciu urazowo-psychicznym. Czynniki te podobnie jak w schizofrenii nie mają znaczenia powodującego wystąpienie psychozy, ale jedynie ją -ujawniają (przyspieszają jej wystąpienie). Początek psychozy może być od razu typowy: depresyjny lub maniakalny, lub może być poprzedzony wstępnym okresem nerwicowym (bezsenność, bóle głowy, zaburzenia łaknienia, stany zmienności nastroju), po którym ujawnia się pełny obraz kliniczny psychozy, maniakalnej lub depresyjnej. Faza depresyjna występuje znacznie częściej niż maniakalna. Cechujesię głębokim witalnym (niezależnym od sytuacji) smutkiem, przygnębieniem, często z komponentem łąkowym. Lęk w połączeniu z patologicznie obniżonym nastrojem powoduje, że chorzy dążą wielokrotnie do samobójstwa, wolą wybrać samounicestwienie niż trwanie w wyjątkowo ciężkim do zniesienia stanie psychicznym. U tych chorych obserwuje się znaczne zahamowanie ruchowe, spowolnienie procesów intelektualnych aż do monoideizmu (zatrzymanie procesu myślowego na jednej dominującej myśli). W myśl urojeń depresyjnych chorzy uważają się za najgorszych grzeszników, przestępców, przypisują sobie wiele błędów i stale wspominają o wyjątkowo ciężkim poczuciu winy. Każde wydarzenie w świecie otaczającym interpretowane jest przez chorych tak, że służy pogłębieniu ich smutku, pesymizmu i uczucia beznadziejności trwania. Przy takiej patologu nastroju i produkcji słownej chorzy często doznają przeżyć derealizacyjnych i depersonalizacyjnych, wypowiadają urojenia hipochondryczne i nihilistyczne (podają, że wyschły im jelita, nie mają serca wreszcie że ich samych nie ma).